Home
Sztuka
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sztuka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sztuka. Pokaż wszystkie posty
Wiedeń – miasto (gadżetów) Klimta
W Wiedniu znajduje się Pocałunek Gustave'a Klimta. Jednak żeby go zobaczyć, nie jest wcale konieczne kupowanie biletu do Belwederu, w którym jest wystawiony oryginał. Prawdę powiedziawszy, przebywając w Wiedniu niemożliwością jest niezobaczenie tego obrazu. Ta turystyczna pułapka znajduje się wszędzie i w każdej możliwej formie.
Reprodukcje, plakaty, pocztówki, meble, koszulki, kubki, książki, pudełka, parasole, misie... To wszystko i znacznie więcej można znaleźć w dedykowanym malarzowi sklepie, ale nie tylko tam.
![]() |
| Sklep... |
![]() |
| ... jego wnętrze... |
![]() |
| ... i asortyment. |
![]() |
| Czy pocałunek ochroni przed deszczem? |
![]() |
| Mały Klimt. |
![]() |
| To co? Klimta pakujemy w Klimta? |
A sam oryginał? Wygląda tak:
![]() |
| Tłumy przed obrazem. |
Kiedy ten obraz widziało się już wszędzie, to na żywo nie robi już wielkiego wrażenia.
W Belwederze nie można robić zdjęć (toteż moje zdjęcia są słabej jakości, bo robione ukradkiem, kiedy strażnicy nie patrzyli). Ale w sali obok Pocałunku znajduje się specjalny Selfie Point, czyli pomieszczenie, w którym wystawiona jest reprodukcja tego obrazu i to właśnie tam można sobie zrobić pamiątkowe zdjęcie.
![]() |
| Po prawej oryginalny Pocałunek, po lewej Pocałunek do robienia sobie samojebek... |
| Tutaj można zrobić sobie zdjęcie z niemal prawdziwym Pocałunkiem Klimta. |
A na sam koniec gadżet, który urzekł mnie najbardziej:
![]() |
| Utul Klimta do snu! |
Zdzisław Beksiński. Poza snem - recenzja wystawy
Od
15 listopada do końca stycznia w Galerii Miejskiej bwa w Bydgoszczy
trwa wystawa Zdzisław
Beksiński. Poza snem. Na dwóch
piętrach wystawiono 257 prac zmarłego artysty. Ukazane
chronologicznie, prezentują dzieła z różnych dziedzin
plastycznych – od rysunków z lat 40., poprzez obrazy olejne, aż
po dzieła wykonane tuż przed śmiercią. Pochodzą z największych
zbiorów Zdzisława Beksińskiego, z Muzeum Historycznego w Sanoku.
Nie są to jednak elementy stałej ekspozycji, a część zbiorów,
których nie można oglądać na co dzień.
Kolorowanki Wojciecha Fangora - recenzja wystawy „Wojciech Fangor. Heweliusz”
Od 7
października do 8 listopada w Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie
można było oglądać wystawę Wojciech Fangor. Heweliusz.
Było to jedno z cyklu działań w Trójmieście poświęconych
artyście. 6 października miał się zjawić w gdańskiej Akademii
Sztuk Pięknych na uroczystym nadaniu mu tytułu doktora honoris
causa. Niestety zły stan zdrowia artysty to uniemożliwił. Fangor
zmarł 25 października w wieku 92 lat.
Rozterki młodego krytyka
Jako studenci krytyki artystycznej często wraz ze
znajomymi z roku zadawaliśmy sobie pytania o to, czym jest sztuka,
kim jest artysta itp. Na Kontekstach nie otrzymałam odpowiedzi na te
pytania. Wręcz pojawiły się kolejne wątpliwości.
Alastair MacLennan przechadzał się po
rzece z kijem na głowie, Caroline Bagnall w performance’ie
Istnienie i nieistnienie
stała pośrodku lasu i stroiła miny, wyciągając przy tym ręce w
górę. Sigmund Skard zszedł po linie wspinaczkowej po murku nad
rzeką. I tyle. Czwartego dnia Kontekstów - Międzynarodowego Festiwalu Sztuk Efemerycznych w Sokołowsku jeszcze przed obiadem doznałam kryzysu. Trzy kolejne performance’y, które miałam okazję oglądać, były dla mnie kompletnie niezrozumiałe.
Wystawa „Politechnika Gdańska w roku jubileuszowym”, czyli galeria handlowa jako galeria artystyczna
Od
19 do 31 stycznia w Galerii Bałtyckiej mamy okazję obejrzeć
wystawę fotograficzną Politechnika Gdańska w roku
jubileuszowym. Ekspozycja zawiera pięćdziesiąt zdjęć
autorstwa laureatów jubileuszowego konkursu fotograficznego, którego
tematem było ukazanie Politechniki Gdańskiej jako nowoczesnego
ośrodka naukowego i zarazem uczelni o bogatych tradycjach. To
kolejna odsłona tej wystawy w Gdańsku – będzie można ją
również zobaczyć wkrótce na Lotnisku im. Lecha Wałęsy oraz w
Parku Oliwskim.
Nie zdążymy przeczytać wszystkiego, czyli zamiast podsumowania noworocznego
Koniec
roku to czas wszelkiej maści podsumowań. I postanowień.
„Wypadałoby”, żebym i tu zrobiła jakieś podsumowanie tego, co
się działo w ostatnim roku w kulturze i na świecie. Nie zrobię
tego jednak. Dlaczego? Zwyczajnie nie jestem na bieżąco. Co roku
powstaje mnóstwo nowych filmów, książek, płyt, znane osobistości
rozbłyskają i odchodzą, nieraz na zawsze (jak na przykład Robin Williams, czy w ostatnich dniach – Stanisław Barańczak, Krzysztof
Krauze). Trudno ogarnąć na bieżąco WSZYSTKIE nowości, choćby z
jednej dziedziny (zwłaszcza jeśli są to nowości książkowe), a
co dopiero wszystkie pozostałe.
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)


























